Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfekcyjna pani domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfekcyjna pani domu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 listopada 2014

Pakowanie prezentów + "Perfekcyjne Święta" PART 2



Pomysły na zapakowanie prezentów można łatwo wyszukać we wszelkiego rodzaju poradnikach. 


I tak Anthea Turner (brytyjska Perfekcyjna Pani Domu) proponuje w „Perfekcyjnych Świętach” np. bożonarodzeniowe skarpety z prezencikami, pakowanie w papierowe obrusy ze świątecznymi wzorkami.
Jeżeli prezent jest wyjątkowo duży lub nieporęczny (np. rower albo uwaga! samochód) można zapakować mały prezencik, który nawiązuje do dużego (np. kask, kluczyki od samochodu).
Szary papier łatwo ozdobić za pomocą stempli czy szablonów.

Ja w tym roku wykorzystam na pewno pomysł z etykietami DIY: uszyję woreczki ze skrawków materiału, zwiąże ładną kokardą i dodam kartonowe etykietki z imionami.

Pakowanie prezentów + "Perfekcyjne Święta"




Święta tuż, tuż… więc dzisiaj pomysły na pakowanie prezentów: moje zeszłoroczne i zaczerpnięte z książki brytyjskiej Perfekcyjnej Pani Domu. 

Uwielbiam szary papier, uważam, że jest idealny do pakowania prezentów. Później wystarczy już tylko dodać celofan, ozdobną wstążkę, bombkę, gałązkę świerku, kawałek tkaniny, etykietkę z imieniem… i tak by można wymieniać. 



Nie wiem, jak Wy, ale ja kocham pakować prezenty, zwłaszcza te bożonarodzeniowe. W tle słucham Michaela Bubble i jego Christmas songs, czasem oglądam po raz kolejny „Holiday Inn” (polski tytuł „Gospoda świąteczna”) czy „To właśnie miłość” i mam radochę, jak małe dziecko czekające na Gwiazdkę.
 
No to zaczynamy...


W szary papier łatwo zapakować nawet tzw. niestandardowe prezenty, np. krawat, szalik, sweter...



Oprócz nożyczek i dwustronnej taśmy przydadzą się ozdobne sznurki, wstążki, itp.


No to pakujemy...

Dodajemy celofan (taki trik, żeby nie było widać drobnych zagnieceń na szarym papierze).

Zawiązujemy sznurek, dodajemy np. bombkę...


... i gotowe

Jeszcze jeden prezent...



Prezenty gotowe, wystarczy je ustawić pod choinką :)


czwartek, 20 listopada 2014

"Perfekcyjne Święta" brytyjskiej Perfekcyjnej Pani Domu



Muszę się Wam przyznać do czegoś, co w świecie smartfonów, iphone’ów, tabletów, kindle’ów czy takich tam różnych, może zostać przez wielu uznane za co najmniej przedpotopowe. Otóż, korzystam z biblioteki. Tak jest, chodzę do mojej wojewódzkiej biblioteki i wypożyczam książki. Choć nie wiem jak bardzo bym chciała, nie mam nieograniczonych środków na zakup „woluminów”, więc z odsieczą przychodzi mi wypożyczalnia.
No ale do rzeczy. W dniu wczorajszym, gdy udałam się do wyżej wymienionego przybytku, ażeby oddać przeczytane książki, coś mnie tak tknęło i stwierdziłam, że może coś wypożyczę. Podchodzę do wolnego komputera, a tu na ekranie w historii wyszukiwania po poprzedniej osobie – „Perfekcyjne Święta” Anthei Turner (brytyjskiej Perfekcyjnej Pani Domu – w skrócie PPD). No i wypożyczyłam.
<Żeby nie było to wzięłam również „Dziennik zimowy” Paula Austera>
Muszę się przyznać, że mam takiego małego bzika na punkcie „PPD” i to zarówno polskiej, jak i brytyjskiej edycji.  Po pierwsze to świetna odmóżdżająca rozrywka, po drugie cieszę się, że mam jednak w domu czysto, a poza tym zawsze mogę się dowiedzieć, co zrobić, żeby było jeszcze czyściej (tak, tak – czasem zdarza mi się być małym führerem porządku).
A że Święta Bożego Narodzenia zbliżają się nieubłaganie – z czego oczywiście cieszę się jak małe dziecko, stwierdziłam, że może zrobię u siebie bardziej Perfect Christmas.  
Książka Anthei Turner jest przede wszystkim bardzo ładnie wydana, ma całkiem niezłą szatę graficzną, parę fajnych zdjęć, no i parę ciekawych porad. Od razu zaznaczę, że na pewno nie nadszarpnęłabym domowego budżetu o 49 zł, które trzeba na książkę wydać (fyi: książkę wydano 4 lata temu, ale obecnie na rynku jest pełno tego typu poradników za równie porywające kwoty). Dużą część zajmują przepisy, które niestety są przepisami brytyjskimi, a na polskim stole w Wigilię raczej nie postawimy indyka czy jagnięciny. Znalazłam jednak kilka przydatnych porad, z których mam zamiar skorzystać w najbliższych dniach. Opowiem Wam niedługo o przygotowaniach do Świąt, ozdobach świątecznych, pakowaniu prezentów i innych „pysznych” pomysłach.

A już jutro - relacja z dzisiejszego spotkania literackiego z Olgą Tokarczuk <!>