czwartek, 20 listopada 2014

"Perfekcyjne Święta" brytyjskiej Perfekcyjnej Pani Domu



Muszę się Wam przyznać do czegoś, co w świecie smartfonów, iphone’ów, tabletów, kindle’ów czy takich tam różnych, może zostać przez wielu uznane za co najmniej przedpotopowe. Otóż, korzystam z biblioteki. Tak jest, chodzę do mojej wojewódzkiej biblioteki i wypożyczam książki. Choć nie wiem jak bardzo bym chciała, nie mam nieograniczonych środków na zakup „woluminów”, więc z odsieczą przychodzi mi wypożyczalnia.
No ale do rzeczy. W dniu wczorajszym, gdy udałam się do wyżej wymienionego przybytku, ażeby oddać przeczytane książki, coś mnie tak tknęło i stwierdziłam, że może coś wypożyczę. Podchodzę do wolnego komputera, a tu na ekranie w historii wyszukiwania po poprzedniej osobie – „Perfekcyjne Święta” Anthei Turner (brytyjskiej Perfekcyjnej Pani Domu – w skrócie PPD). No i wypożyczyłam.
<Żeby nie było to wzięłam również „Dziennik zimowy” Paula Austera>
Muszę się przyznać, że mam takiego małego bzika na punkcie „PPD” i to zarówno polskiej, jak i brytyjskiej edycji.  Po pierwsze to świetna odmóżdżająca rozrywka, po drugie cieszę się, że mam jednak w domu czysto, a poza tym zawsze mogę się dowiedzieć, co zrobić, żeby było jeszcze czyściej (tak, tak – czasem zdarza mi się być małym führerem porządku).
A że Święta Bożego Narodzenia zbliżają się nieubłaganie – z czego oczywiście cieszę się jak małe dziecko, stwierdziłam, że może zrobię u siebie bardziej Perfect Christmas.  
Książka Anthei Turner jest przede wszystkim bardzo ładnie wydana, ma całkiem niezłą szatę graficzną, parę fajnych zdjęć, no i parę ciekawych porad. Od razu zaznaczę, że na pewno nie nadszarpnęłabym domowego budżetu o 49 zł, które trzeba na książkę wydać (fyi: książkę wydano 4 lata temu, ale obecnie na rynku jest pełno tego typu poradników za równie porywające kwoty). Dużą część zajmują przepisy, które niestety są przepisami brytyjskimi, a na polskim stole w Wigilię raczej nie postawimy indyka czy jagnięciny. Znalazłam jednak kilka przydatnych porad, z których mam zamiar skorzystać w najbliższych dniach. Opowiem Wam niedługo o przygotowaniach do Świąt, ozdobach świątecznych, pakowaniu prezentów i innych „pysznych” pomysłach.

A już jutro - relacja z dzisiejszego spotkania literackiego z Olgą Tokarczuk <!>