wtorek, 18 listopada 2014

"Ostatnie dni dyktatorów" przedstawiają Diane Ducret i Emmanuel Hecht




Niedzielny wieczór spędziłam oczywiście z kawą i bardzo przystępnie napisaną książką. „Ostatnie dni dyktatorów” przybliżają nam jak doszli do władzy, jak żyli i rzecz jasna, jak opuszczali ten nieszczęsny padół najwięksi tyrani współczesnego świata.
Mamy więc bardziej znane twarze: Stalina, Hitlera, Breżniewa, Mussoliniego, Pol Pota, Mao,  mniej znane: Ibn Alego, Noriegi, Tita, czy też znane tylko nielicznym: Idi Amin Dady, Trujillo, Marcosa czy Huariego Bumediena.

Z ciekawostek: 
- niektóre ze śmierci były inicjowane przez rząd USA albo przez tenże rząd aprobowane,  
- Stalin, który zmarł w konsekwencji wylewu, umierał przez wiele godzin pozostawiony bez pomocy medycznej, bo jego „gwardia” bała się podjąć decyzję w kwestii wezwania lekarza,
- Idi Amin Dada (którego wspaniale zagrał Forest Whitaker w „Ostatnim królu Szkocji”) po swoich bestialskich rządach umarł w spokoju, otoczony niezliczonymi bogactwami w Arabii Saudyjskiej.



Lektura lekka, łatwa i przyjemna – nawet biorąc pod uwagę, że autorzy podjęli temat, bądź co bądź, śmierci. Polecam na baaardzo długi wieczór. 

P.S. Diane Ducret, współautorka książki, to autorka bestsellerów "Kobiety dyktatorów" i "Kobiety dyktatorów 2".