środa, 13 stycznia 2016

PASZPORTY "POLITYKI" 2015 ROZDANE - ŁUKASZ ORBITOWSKI "INNA DUSZA" + EWELINA MARCINIAK

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/223796/inna-dusza
Kolejne Paszporty "Polityki" rozdane. Dla mnie najważniejsza była oczywiście kategoria Literatura. Niemniej jednak duże zainteresowanie budził również Teatr. I może od teatru zacznę. Paszport powędrował bowiem do Eweliny Marciniak, reżyserki głośnego spektaklu "Śmierć i dziewczyna", wystawianego w Teatrze Polskim we Wrocławiu (premiera miała miejsce w listopadzie 2015 r.). Spektakl powstał na podstawie utworów znanej austriackiej pisarki, laureatki literackiej Nagrody Nobla - Elfriede Jelinek. Pewne środowiska łącznie z nowym ministrem kultury rozpętały wokół spektaklu burzę, nie podejmując nawet próby jego obejrzenia. Cieszę się, że "Polityka" nagrodziła właśnie Marciniak, bo wykonuje świetną robotę dla polskiej kultury (wyreżyserowała także adaptację "Morfiny" Szczepana Twardocha w Teatrze Śląskim w Katowicach- bardzo żałuję, że nie mogłam zobaczyć). Zamiast mojego komentarza przeczytajcie koniecznie wywiad z laureatką Paszportu w Wysokich Obcasach, który znajdziecie tutaj
ŚMIERĆ I DZIEWCZYNA - plakat | proj. graf. Natalia Kabanow
Plakat- (źródło) - proj. graf. Natalia Kabanow
A teraz przejdźmy do Łukasza Orbitowskiego, laureata w dziedzinie literatury. Pisarz otrzymał Paszport za "Inną duszę", więc nie mogę już dłużej odwlekać recenzji. Oto i ona.:)

Połowa lat 90. XX wieku. Któż z dorastających w tamtych czasach nie ma pamięta Coccolino, pierwszych dezodorantów Rexona, reklam piwa EB czy soku Kubuś. W tle słychać Ace of Base i Dr. Albana, w kinie wyświetlają "Jumanji". Kwitnie domorosły kapitalizm. Mimo to wielu tęskni za czasami żelaznej kurtyny, gdzie wszyscy mieli po równo. Zbyt wielu żyje w tak samo wyglądających, niszczejących osiedlach z wielkiej płyty, a rano marzy, żeby wygrzebać skądś parę groszy na piwo Specjał. W takim klimacie, w Bydgoszczy dorastają Jędrek, Krzysiek i Darek. Pozornie tworzą paczkę przyjaciół, jeden imponuje drugiemu, a tak naprawdę już rozpoczynają rywalizację. Czy w którymś z nich już kiełkuje zło? W którym z nich rodzi się "inna dusza"? Którego z nich przyjmie nowa rzeczywistość, a kto zostanie wykluczony?

Łukasz Orbitowski snuje swoją opowieść w oparciu o prawdziwe wydarzenia. Sama zbrodnia, a właściwie zbrodnie nie stanowią jednak centrum książki. W oparciu o wątek kryminalny, Orbitowski tworzy diagnozę społeczeństwa z okresu transformacji ustrojowej. Co prawda przez pierwsze sto stron nie bardzo wiedziałam, gdzie autor dąży i strasznie mi się to czytanie dłużyło (nie czytałam wcześnie żadnych recenzji, więc nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać), ale cieszę się, że dotrwałam, bo "Inna dusza" to książka pod wieloma względami bardzo wartościowa. Analiza społeczeństwa i polskiej rzeczywistości, która nie dla wszystkich okazała się kolorowa została ubrana w ramy bardzo realistyczne (prosty język, bez metafor, ozdobników), a mimo to po przeczytaniu miałam wrażenie, że "Inna dusza" jest jednak "poetycka" (wiem, brzmi tandetnie, ale naprawdę takie było moje wrażenie). 
Przeczytałam, gdzieś, że Orbitowski nie oddał klimatu Bydgoszczy z tamtego okresu czy też, że nie stworzył portretu psychologicznego mordercy. Ja myślę, że nie o to chodziło. Orbitowski stworzył obraz Polski tuż po 89 roku, który zna większość Polaków, jeśli nie z własnego doświadczenia, to na pewno z sąsiedztwa. To, że niektórzy stworzyli mit, że skoro dano nam wolność to wszystko było cudne, to już inna kwestia (i nie mam zamiaru się w to teraz wgłębiać). Poza tym większość czytelników skupia się na mordercy, a dla mnie głównym bohaterem książki jest Krzysiek. Dorasta w beznadziei, z ojcem pijakiem, bezsilną matką, która nie potrafi odejść, bo "co ludzie powiedzą". Stara się wyjść poza schemat, ale pewnie jest bez szans na lepsze życie. Ile takich historii znacie? A najgorsze jest to, że nawet, gdy osiąga sukces (w pojęciu zawodowo-finansowym) to i tak nie może oderwać się od swojej przeszłości. Kropka. Polecam :) 

A Wy jak tam? Przeczytaliście już "Inną duszę"? Jakie książki przywitały Was w Nowym Roku? Bo mnie niestety Kodeks karny i "Egzaminy Prawnicze Ministerstwa Sprawiedliwości" :(

P.S. Zapomniałam dodać o bardzo nostalgicznym elemencie książki (nostalgicznym przynajmniej dla mnie) - tytuły rozdziałów to tytuły polskich piosenek z tamtych lat. Kasia Kowalska, Natalia Kukulska, Varius Manx, O.N.A., Kult ...ach... "Ja wysiadam" :)